SEC pozwał Kik do sądu w związku ICO wartym 100 mln $
CEO Kik, Ted Livingston. Źródło : https://media.wired.com

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) pozwała twórcę komunikatora, Kik, o nielegalne przeprowadzenie – jak uważa komisja – sprzedaży papierów wartościowych. Chodzi o ICO (Initial-Coin-Offering), które firma przeprowadziła w roku 2017 i podczas kampanii uzbierała sumę 100 milionów $. Według wniosku, został naruszony artykuł 5 Ustawy o Papierach Wartościowych z roku 1933, który wskazuje na potrzebę rejestracji sprzedaży akcji.

Komisja SEC w swojej skardze zawarła kilka bardzo istotnych uwag dotyczących działalności Kik. Firma nigdy nie była rentowna – koszty przerastały blisko dwukrotnie przychody, które w połowie 2017 roku wynosiły około 1.5 mln $ miesięcznie. W tym czasie (maj 2017 – wrzesień 2017), przeprowadzone zostało ICO. Ponoć żaden z inwestorów, zarówno prywatnych jak i ogólnych, nie został w żaden sposób poinformowany o sytuacji finansowej firmy. 

Kolejnym ciekawym faktem jest to, że pomimo wszelkich starań, firma nie mogła wcześniej znaleźć osób zainteresowanych inwestycją w projekt. Zatrudniony przez Kik bank spotkał się z 35 inwestorami w 2016 roku, z których 7 wykazało zainteresowanie. Mimo to, na początku 2017 roku wszyscy odmówili współpracy z Kik. 

Ted Livingston, CEO Kik, podczas kampanii ICO wypowiadał się w sposób nieprofesjonalny, cały czas podkreślając, że inwestycja przyniesie potężne zyski. W czerwcu 2017 na Bitcoin Meetup powiedział, że “boom na token oznaczać będzie dla inwestorów wielkie zarobki”. Z kolei w sierpniu 2017 na konferencji w Kanadzie stwierdził, że “każdy nie tylko może stworzyć tę nową platformę i cały ekosystem, ale również zarobić tony pieniędzy”

Najciekawszym faktem jest to, że kanadyjska Komisja Papierów Wartościowych Ontario (OSC) wydała opinię odnośnie zapytania Kik, że kampania została zakwalifikowana jako sprzedaż papierów wartościowych. Dlatego też, użytkownicy z Kanady nie mogli uczestniczyć w sprzedaży publicznej. Zadawanie tego samego pytania amerykańskim regulatorom firma Kik sobie “odpuściła”. Biorąc pod uwagę fakt, że 55% z uzbieranych 100 milionów $ pochodzi od inwestorów z USA, SEC bardzo skrupulatnie podchodzi do sprawy. 

Komisja zebrała wiele dowodów w tej sprawie. Pochodzą z między innymi YouTube i Twitter’a. Eksperci twierdzą, że SEC posiada wiele bardzo silnych faktów przeciwko Kik, której pozostało spieranie się z prawem. 

Nie jest to odosobniony przypadek ICO z roku 2017. W tamtym czasie zostało popełnionych wiele oszustw i fałszerstw, które rynek ICO odczuwa do dziś. Jednak obecne działania Komisji Papierów Wartościowych i Giełd wobec Kik’u mają na tyle mocne fundamenty dowodowe, że jeśli komisja wygra tę sprawę, podobne fakty mogą być użyte do innych przypadków ICO-Scam’ów. Zmuszone będą albo do rejestracji sprzedaży tokenów jako papierów wartościowych, albo zwrócić wszelkie zarobione pieniądze.


Ostatnia aktualizacja :