Giełda Bitfinex nieraz miewała problemy z organizacjami regulacyjnymi i kontrolującymi rynek kryptowalut – kilka ataków hakerskich czy też zarzuty dotyczące manipulacji rynkiem przez kryptowalutę Tether będącą stablecoin’em, która teoretycznie jest oddzielną, niezależną od Bitfinex spółką, jednak zarządy obu podmiotów i udziałowcy są ci sami.

Rozwiązaniem problemów giełdy Bitfinex miała być współpraca z panamską firmą Crypto Capital Corp. Otrzymała ona około miliarda dolarów od giełdy na  obsługę zleceń giełdowych – co ważne, transakcja ta odbyła się bez jakiejkolwiek umowy pisemnej. Czas na polski akcent :

Firma CCC założyła spółkę Crypto sp. z o.o. z siedzibą w pruszkowskich Michałowicach z kontem w Banku Spółdzielczym w Skierniewicach. W 2018 roku Bitfinex zaczął mieć problemy z wypłatami i wyszło na to, że firma CCC odmawiała realizacji zleceń giełdy, mimo iż na oficjalnych stronach Bitfinex utrzymywał, że wypłaty działają bezbłędnie. Jak się teraz okazało, Crypto Capital Corp poinformował giełdę Bitfinex, że firma “straciła kontrolę” nad 850 milionami dolarów przez działania rządów Polski, Portugalii i USA. Część tego jest potwierdzona, ponieważ 6 kwietnia 2018 roku prokuratura w Skierniewicach zajęła 370 milionów dolarów na koncie należącym do Bitfinex – przyczyną tego procederu miała być współpraca z kolumbijskimi kartelami narkotykowymi. Cała sytuacja dogłębnie opisana jest tutaj.

Powstały problem giełda rozwiązała w ten sposób, że z konta Tethera przeniosła 600 milionów dolarów na konto giełdowe, podczas gdy “wirtualne” miliony z konta Crypto Capital Corp zostały przeksięgowane na konto Tethera. Takie działania przyciągnęły uwagę prokuratura generalnego stanu Nowy Jork i jest teraz prowadzone dochodzenie w tej sprawie, a spółka iFinex Inc (właściciel Bitfinex i Tether) przez nakaz sądowy jest monitorowana przez prokuraturę.

 

Ostatnia aktualizacja :