W dobie szeroko dostępnych luksusowych aut, każdy marzy o tym, by posiadać choć jedno auto tego typu. Ujmijmy to inaczej – każdy marzy o tym, by takiego auta używać. Pojawia się tu “clue” całego programu, czyli car sharing – coraz częstsze zjawisko w Polsce. Czy można by połączyć to z technologią blockchain?

Projekt Blockchain Cars założony przez Szymona Fiedorowicza oraz Radosława Krzyckiego ma za zadanie umożliwić wielu osobom korzystanie z różnych samochodów, zapewniając przy tym zarobek dla właścicieli aut. Teoretycznie nic nowego, jednak wysokości opłat mają być znacznie niższe niż w przypadku tradycyjnego modelu takiej działalności – zależeć będą one tylko od obłożenia danego auta.

Szymon Fiedorowicz podczas wywiadu dla TV

Cały system będzie działał na aplikacji, która z kolei współpracować będzie z dwoma smart kontraktami. Jeden z nich, będzie odpowiedzialny za transakcje między rezerwującym auto, a właścicielem danego pojazdu (tak naprawdę portfelem samochodu, do którego dostęp ma właściciel). Drugi z kolei, po otrzymaniu tokenów wygeneruje klucz prywatny, dzięki któremu z poziomu aplikacji rezerwujący może otworzyć auto.

Podczas Waves Blockchain Day w Warszawie zostało zaprezentowane działanie aplikacji i otwieranie auta Mercedes-Benz CLA z odległości kilkunastu metrów za pomocą telefonu, co zrobiło niemałe wrażenie na obserwujących. Cały projekt jest w końcowej fazie beta i oficjalny jego start oraz wypuszczenie tokenów twórcy datują na 20. września 2019 roku w Londynie.

Ostatnia aktualizacja :